sobą. Nie widziałaś... na przykład mnie.

- Słuchaj, ona sobie poszła i pewnie już o nas nie pamięta -
chwil na udawanie, że go uwodzi, tylko zaatakowała z miejsca. Podobnie
zimny dreszcz. Z głośników dobiegał przyjemny głos, w najróżniejszych
zmienić kształt?
i wyszła.
- Nie najlepiej, ale jakoś się trzymam. Przede
- Ja należę do metodystów. Mary też należała.
wynajętą łodzią do nurkowania. Cindy złożyła dłonie
i w salonie, którego ozdobę stanowił również wypchany
oddalonych od siebie domów, słońce niemal
Widać było, że są martwe od dawna i że leżały na
- I?
Zapytała, co go sprowadziło z powrotem. Odpowiedział,
121

188

- W Savannah w 1760 - powiedziała jednocześnie Maggie.
dzieckiem z nieprawego łoża, małym bękartem.
zadziwiająco trzeźwe spojrzenie.

- Czemu chodziłeś na policję? - zaatakowała. Nadal przyglądał jej się

Dane szukał informacji o martwych striptizerkach.
Przez chwilę milczał.
Władca skoczył ku niemu, Bryan wykonał zwinny unik i zdołał

zupełnie puste. Jeremy spojrzał na Nancy, z wdzięcznością dotknął jej

Machnęła ręką.
- Nic mi się nie stanie. Postaram się utrzymać
ziewnęła. - Wiecie co? Jestem trochę niewyspana.